KS Wierchy Rabka-Zdrój - strona nieoficjalna

Strona klubowa
  • Wyniki ostatniej kolejki:
  • Przełęcz Łopuszna - Babia Góra Lipnica Wielka 2:1
  • Podgórki Krauszów - Czarni Czarny Dunajec 4:4
  • KS Zakopane - Szarotka Rokiciny Podhalańskie 3:1
  • Podhale II Nowy Targ - Wierchy Rabka - Zdrój 1:1
  • Lubań Tylmanowa - Zapora Kluszkowce 3:1
  • Orawa Jabłonka - Zawrat Bukowina Tatrzańska 2:4
  • Jordan Jordanów - Skalni Zaskale 2:1
  •        

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 141, wczoraj: 200
ogółem: 479 682

statystyki szczegółowe

Statystyki drużyny

Losowa galeria

08.10.2017 KS Wierchy Rabka-Zdrój 5:0 KS Zakopane.
Ładowanie...

Historia Klubu

Jak dawniej w Rabce piłkę kopano


Poniżej publikujemy tekst obecnego sekretarza klubu Wiesława Nowaka o tym, jakie były początki footballu w naszym mieście o pierwszych 15 latach „Wierchów”.
O ile narciarstwo rozwijało się w Rabce w okresie międzywojennym dosyć dynamicznie, to sporty letnie z trudem torowały sobie drogę. Powody tego były liczne - nie było w Rabce żadnego boiska sportowego a placyki przy szkołach absolutnie tej roli nie spełniały.
Był zakaz Władz Oświatowych na wstępowanie młodzieży do klubów sportowych, zaś w szkołach powszechnych jak i w liceach nie wolno było grać w piłkę nożną.! Tworzono zatem „dzikie drużyny" piłkarskie w poszczególnych dzielnicach Rabki i rozgrywano zacięte mecze na polanach, placykach a nawet na targowicy (plac przy Starym Dworze nad Poniczanką). Grano systemem „trzy kornery - karny", zaś selekcjonerem i kapitanem drużyny był z reguły zawsze posiadacz piłki. Większość tych meczy rozgrywana była nie na czas ale do chwili zdobycia przez jedną z drużyn 12 czy 20 goli, co niekiedy przy równym poziomie zespołów trwało nawet i pół dnia. Chęci i zaciętości zawodnikom nigdy nie brakowało, a kończyło się to niejednokrotnie porozbijanymi kolanami, łokciami i awanturą w domu. W sposób zorganizowany letnie dyscypliny sportowe - lecz tylko w ograniczonym zakresie -lekkoatletyka, siatkówka były uprawiane w zasadzie tylko w Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży Męskiej. Sport żeński poza śladowo w narciarstwie praktycznie nie istniał.


Wybuchła II wojna światowa. Po początkowym szoku młodzież rabczańska, podobnie jak młodzież w innych miastach, zaczęła nielegalnie, w konspiracji uprawiać sport i tworzyć związki sportowe. Zalążkiem obecnego Klubu Sportowego była drużyna piłki nożnej założona przez miejscowych i częściowo napływowych mieszkańców Rabki w roku 1941. Kilkunastu zapaleńców piłki nożnej zebrało się na kamieńcu ( dawne koryto Słonki) i postanowili założyć drużynę piłki nożnej.
Grupa ta w 1942 roku własnymi siłami pod pozorem prac porządkowych w mieście rozebrała stare fundamenty, wykarczowała pnie, wyzbierała kamienie, postawiła bramki i tym sposobem powstało pierwsze w Rabce, wprawdzie nie pełno wymiarowe i o widocznym spadku terenu, boisko piłkarskie w miejscu byłego biurowca DH „Gazda" i pawilonów handlowych P. Stanisława Wojdyły i P. Jana Blańdy (stan dzisiejszy). Teren ten w owych czasach otoczony drzewami pozwalał na względnie bezpieczne rozgrywanie spotkań z drużynami z Nowego Targu, Zakopanego, Limanowej, Suchej Beskidzkiej czy Makowa Podhalańskiego.
Drużyna występowała w pierwszym okresie pod nazwą KS Rabka, zaś jej pierwszym prezesem został mgr Jan Wieczorkowski. Później po wielu dyskusjach drużynę nazwano szumnie KS „WIERCHY" Rabka.
Warto dla pamięci przypomnieć nazwiska ówczesnych zawodników.
Byli to : Henryk Ciepliński ( kapitan drużyny ), Czesław Rypel, Leszek Szarawarski, Edward Bala, Jan Bala, Jerzy Kowalewski, Jan Dybaś, Stanisław Smender, Jan Mlekodaj, Jan Kwaśniewski, Jan Rączka, Julian Ślusarek, Zbigniew Czerwiec, Antoni Wagner, Józef Patraj, Karol Mierzwa, Edward Mglej, Józef Buksa, Stanisław Sienko, Jan Sochacki, Tadeusz Gawryś, Lolek Mierzwa.


Dziwna to była drużyna. Wielu z nich było w oddziałach Armii Krajowej i na mecze przychodziło z odległych nieraz rejonów górskich (o ile nie mieli innych zadań). Ci, którzy byli w konspiracji występowali pod innymi nazwiskami np. Henryk Ciepliński - „Górzyński", czy w późniejszym okresie Tadeusz Rachański-Kiczela, jeszcze inni pracowali w instytucjach niemieckich np. na kolei. Funduszy nie było żadnych, zbierano je metodą „do czapki”. Wystarczały zaledwie na zakup piłki i na łapówki dla niemieckiej żandarmerii, by swą czujność ograniczyła do minimum. Przejazdy do innych miejscowości załatwiali „klubowi kolejarze", przeważnie wagonami towarowymi. A podróż wtedy nawet do nieodległych miejscowości jak Zakopane czy Sucha Beskidzka była i czasochłonna i niebezpieczna. Zdarzało się niejednokrotnie, że trzeba było ją przerwać, bo nadszedł cynk, że na następnej stacji jest łapanka. Młodym piłkarzom groziło to wywozem na roboty przymusowe do Niemiec. Na mecze też nie przychodziło dużo widzów z obawy przed represjami.
Nie zniechęcało to jednak ani zawodników jak i działaczy. Jedyny komplet strojów był kupiony „na lewo" od żołnierzy Wermachtu, zaś buty piłkarskie zawodnicy przerabiali na swój koszt z kupionych również „na lewo" butów wojskowych. Wyniki sportowe były różne, choć trzeba przyznać, że wiele korzyści odnosili nasi zawodnicy z tych spotkań, gdyż w niektórych zespołach występowali ukrywający się na Podhalu reprezentanci Polski ( Łącz, Baran, Hogendorf), więc było się od kogo uczyć.

W styczniu 1945 r. do Rabki wkroczyły oddziały radzieckie. Od samego początku drużyna rozgrywała mecze z tymi samymi partnerami co w czasie okupacji a teraz także z Armią Radziecką. Na rozgrywane coraz częściej mecze przychodziła coraz liczniejsza rzesza sympatyków. Organizowane dużym nakładem pracy działaczy, zawodników i ich żon zabawy i festyny klubowe zasilały kasę klubu. Z inicjatywy ówczesnego prezesa klubu mgr Jana Wieczorkowskiego, przy olbrzymim zaangażowaniu samych zawodników i sympatyków zaorano i powiększono boisko sportowe. Chcąc usunąć dużą ilość kamieni Edward i Jan Balowie przyjechali własnymi końmi i wywozili je. Boisko obsiano trawą i wykonano ogrodzenie oraz pomieszczenie na kasę biletową. Podkreślić tu trzeba bardzo pozytywną postawę właścicieli działek - gospodarzy z Mlekodajówki - którzy bezpłatnie przekazali teren klubowi. Wszystko to wykonano bez żadnych zewnętrznych dotacji. Dziś rzecz raczej nie do pomyślenia.
Ewenementem było boisko. Oprócz znacznej różnicy poziomu ( ok. 1m.) między bramkami w okolicy środka znajdował się słup linii przesyłowej wysokiego napięcia zwany „dwunastym graczem". W 1946 r. dokonano rejestracji Klubu Sportowego „WIERCHY' Rabka z dwoma sekcjami : piłkarską i narciarską. Na Walnym Zebraniu wybrana została Rada Klubu w skład której weszli: mgr Jan Wieczorkowski jako prezes , Józef Środa - sekretarz, Edmund Dudkiewicz - skarbnik oraz członkowie - Michał Kozik, mgr Edmund Poraziński, Władysław Klempka, Władysław Czyszczoń, Stanisław Wojdyło, Antoni Mrzygłód - kierownik sekcji, Henryk Ciepliński - kapitan drużyny, który tę funkcję pełnił od początku jej istnienia.


Ze względu na brak funduszy, początki były bardzo trudne. W dalszym ciągu zawodnicy pokrywali z własnych kieszeni w dużym stopniu koszty przejazdu na mecze i zakup sprzętu. Za środki lokomocji służyły drużynie towarowe wagony, furmanki, przygodne samochody, które były w posiadaniu Armii Radzieckiej. Zbiórka zawodników bardzo często odbywała się np. o 5-tej rano na stacji w Chabówce, aby zdążyć na godz. 10 do Nowego Targu. Dużym utrudnieniem podczas rozgrywanych meczy był już wspomniany powyżej „dwunasty zawodnik" - słup sieci elektrycznej. Dzięki staraniom prezesa mgr Jana Wieczorkowskiego oraz zrozumieniu kierownika sieci elektrycznej w Rabce — słup został przeniesiony. W czerwcu 1947 r. następuje uroczyste otwarcie boiska. Na uroczystość przybyli ówczesny przewodniczący Wojewódzkiego Komitetu Kultury Fizycznej mgr Pirożyński, przedstawiciele powiatu oraz miejscowe społeczeństwo.
W latach 1946 - 1947 piłkarze brali udział w oficjalnych Mistrzostwach Podokręgu Podhalańskiego PZPN. Były to mecze cieszące się bardzo dużym zainteresowaniem sympatyków, twarde i zacięte, bo niemal każdy traktowany był, jako „święta wojna", zaś szczególną zaciętością odznaczały się spotkania z drużyną „Podhala" Nowy Targ. Niestety radość działaczy i piłkarzy nie trwała długo. W czerwcu 1948 r. powódź, która była ogólną na Podhalu nie oszczędziła również z takim trudem zbudowanego boiska. Wezbrane wody „Słonki" zabrały większość drewnianego parkanu z domkiem kasy i część nawierzchni boiska, przez którego środek woda wyżłobiła rów głębokości niemal l m. I znów trud odbudowy spoczął na barkach działaczy i zawodników oraz dużej, bezinteresownej pomocy lubiącego już swój klub społeczeństwa rabczańskiego. W ciągu trzech tygodni, rzecz dzisiaj raczej trudna do realizacji, przywrócono stadion do pierwotnego stanu, łącznie z nowym parkanem i domkiem kasowym. Znaczącą rolę w odbudowie stadionu po powodzi odegrał długoletni Vice Prezes inż. Witold Szaras. Jako leśniczy na terenach Rabki dostarczył materiały drzewne na realizację planowanych prac. W pracach ziemnych przy odbudowie boiska brali udział: Edward i Jan Balowie, Leszek Szarawarski, Józef Patraj, Edward Mglej, Antoni Leszczyński, dr Galanty. Wszelkimi pracami kierował długoletni piłkarz i działacz - Jan Mlekodaj.


W 1954 r. nastąpiła dalsza modernizacja stadionu. Z inicjatywy wspomnianego Witolda Szarasa zbudowano krytą trybunę pod willą „Stella" z miejscami siedzącymi na 400 osób oraz ławki wokół boiska, wybudowano 100 metrową bieżnię jak również skocznie i rzutnie dla działającej już sekcji lekkoatletycznej.
Na początku lat 50-tych odgórnym zarządzeniem nastąpiła reorganizacja sportu polskiego. Rozwiązano wszystkie kluby sportowe, zakazano używać ich tradycyjnych nazw. W ich miejsce powołano koła sportowe o nazwach poszczególnych branż związków zawodowych. Przestały również istnieć i „Wierchy" stając się kolejno : Związkowcem, Ogniwem, Unią, Spartą. Dopiero w 1957 r. można było wrócić do historycznej nazwy, a opiekę nad klubem przejęła Federacja Związków Zawodowych Pracowników Służby Zdrowia. Wtedy właśnie rozpoczął się jeden z najbardziej udanych okresów naszego Klubu. Klub Sportowy „Wierchy" był w tym czasie jednym z najsilniejszych klubów tej Federacji. Zawodnicy zdobywali medale w imprezach krajowych najwyższej rangi. Piłkarze z powodzeniem walczyli w ówczesnej klasie „A" odpowiedniku dzisiejszej III ligi. Trenerem drużyny był p. Władysław Kapłon, niezapomniany „Szefek" a trenerami koordynatorami takie sławy piłkarskie jak reprezentanci Polski Tadeusz Parpan i Stanisław Giergiel. A piłkarze, którzy wtedy grali to : Józef Patraj, Adam Jurczakiewicz - kapitanowie, Józef Lichota, Jan Bala, Wiesiek Malina - bramkarze, Zbigniew Ciepliński, Stanisław Wójciak, Michał Serafin, Michał Bala, Tadeusz i Adam Luberda, Wiesiek Zawadzki, Antoni Trybowski, Tadeusz Kościelniak, Maciej Augustyński, bracia Mykietynowie, Żbik i Polus z Krakowa, Janusz Legutko. Później dołączyli wychowankowie Klubu : Andrzej Joczis, Julek Pędzimąż, Andrzej, Jan, Władek, Staszek, Adam z rodziny Książków, Wójciakowie i wielu innych.


Artykuł ten byłby niepełny, gdybym nie wspomniał o człowieku, który będąc w latach 1952 - 1956 prezesem włożył w proces powstawania klubu i stadionu całą swoją energię i serce. To dzięki niemu i jego niezwykłej osobowości mamy klub, mamy stadion. Mowa tu oczywiście o patronie naszego stadionu - ANTONIM MATERZE.
Te chwile wspomnień, 15 lat powstawania Klubu chciałem przypomnieć i dedykować ludziom, którzy tworzyli to przedsięwzięcie, zawodnikom i kibicom. Ale również, dziękując włodarzom miasta za dotychczasową pomoc, prosić o zwrócenie szczególnej uwagi na fakt, iż klub istnieje już przeszło siedemdziesiąt lat, zawsze był związany z Rabką, reprezentował to miasto i aby działał dalej potrzebuje , może nie szczególnego ale należytego i godnego tej tradycji potraktowania. Przypomnieć też chciałem dzieciom i wnukom ludzi, którzy tworzyli ten klub, którzy przez lata kibicowali „Wierchom", aby pomimo różnych zawirowań nie odstępowali klubu, powtarzam klubu a nie „osób", które nie najlepiej zapisały się w naszej pamięci.

Opracował: Wiesław Nowak.

 

 

 

 

 

 

 

Wyszukiwarka

Reklama

Logowanie

Najnowsza galeria

15.10.2017 NKP Podhale II Nowy Targ 1:1 KS Wierchy Rabka-Zdrój.
Ładowanie...

Zegar

Wyniki

Ostatnia kolejka 11
Przełęcz Łopuszna 2:1 Babia Góra Lipnica Wielka
Podgórki Krauszów 4:4 Czarni Czarny Dunajec
KS Zakopane 3:1 Szarotka Rokiciny Podhalańskie
Podhale II Nowy Targ 1:1 Wierchy Rabka - Zdrój
Lubań Tylmanowa 3:1 Zapora Kluszkowce
Orawa Jabłonka 2:4 Zawrat Bukowina Tatrzańska
Jordan Jordanów 2:1 Skalni Zaskale

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 12

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Ostatnie spotkanie

Podhale II Nowy TargWierchy Rabka-Zdrój
Podhale II Nowy Targ 1:1 Wierchy Rabka-Zdrój
2017-10-15, 15:00:00
Nowy Targ.
    relacja »
oceny zawodników »

Mini-Chat

Musisz się zalogować, aby korzystać z mini-chatu.

Zczuba.tv